W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str 6 |
– Mea nie mieć paciorków, a Kali mieć, bo Kali jest „wielki
świat”.
W ten sposób zostało nagrodzone poświęcenie czarnego chłopca.
Saba natomiast otrzymał ostrą burę, z której po raz wtóry od czasu
służby u Nel dowiedział się, że jest zupełnie brzydki i że jeśli jeszcze
raz zrobi coś tłumacz szwedzki podobnego, to będzie prowadzony na sznurku jak małe szczenię. On słuchał tego kiwając w dość dwuznaczny sposób ogonem. Nel jednak twierdziła, iż widać mu było z oczu, że się wstydzi, i że z pewnością się zaczerwienił, czego nie można było zobaczyć tylko dlatego, że ma paszczę pokrytą sierścią. Potem nastąpiło śniadanie złożone z wybornych dzikich fig i z combra gnu, a podczas śniadania Kali opowiadał swe przygody. Staś zaś tłumaczył je nie rozumiejącej języka ki-swahili Nel na angielski. Bawół, jak się pokazało, uciekł daleko. Kalemu trudno było znaleźć ślad, ponieważ noc była bezksiężycowa. Na szczęście dwa dni przedtem padał deszcz i ziemia nie była zbyt twarda, skutkiem czego racice ciężkiego zwierzęcia wybijały w niej zagłębienia. Kali szukał ich za pomocą palców u nóg i szedł długo. Bawół padł wreszcie i musiał paść nieżywy, gdyż nie było żadnych śladów walki między nim a Sabą. Gdy Kali ich znalazł, Saba zżarł już był większą część przedniej łopatki bawołu, ale choć więcej już jeść nie mógł, nie pozwalał jednak zbliżyć się do mięsa dwom hienom i kilkunastu szakalom, które stały naokół czekając, aż silniejszy drapieżnik ukończy ucztę i odejdzie. Chłopiec skarżył się, że pies warczał także i na niego, a on wówczas zagroził mu gniewem „pana wielkiego” i bibi, po czym wziął go za obrożę i odciągnął od bawołu, a puścił dopiero w wąwozie. Na tym skończyło się opowiadanie nocnych przygód Kalego, po czym wszyscy w dobrych humorach siedli na konie i pojechali dalej. Jedna tylko długonoga Mea, lubo cicha i pokorna, spoglądała z zazdrością na naszyjnik młodego Murzyna i na obrożę Saby i myślała ze smutkiem w duszy: „Oni obaj są «wielki świat», a ja mam tylko mosiężną obrączkę na jednej nodze.”. |
| 2008-12-19 04:21:50 |